recenzja

„Dziewczyna z Brooklynu” – Guillaume Musso – Recenzja

Nie od dziś jest wiadomo, że do pisarza Guillaume Musso mam słabość. Zaczarował mnie od pierwszej książki, swoim słowem, stylem i nieprzewidywalnym zakończeniem. Mam już w swojej kolekcji kilka jego powieści i jak dotąd  nigdy mnie nie zawiódł. Sięgnęłam, więc po kolejną (nie, nie najnowszą, na „Zjazd Absolwentów” jeszcze przyjdzie czas), pt.„Dziewczyna z Brooklynu”.

Tytułową bohaterką jest 26 letnia Anna Becker, która wraz z narzeczonym Raphaëlem Barthélém spędza uroczy weekend na Lazurowym Wybrzeżu, na trzy tygodnie przed ich ślubem. Znają się zaledwie od pół roku ale Raphaël – ojciec kilkunastomiesięcznego Théo, kompletnie stracił dla niej głowę. Stara się dowiedzieć jak najwięcej o swojej ukochanej, ale za, każdym razem kiedy pyta Annę o jej przeszłość, ona go zbywa, aż do weekendu na Lazurowy wybrzeżu. Anna wyjawia wreszcie narzeczonemu swój sekret:

„Oczom moim ukazał się sekret […] – ja to zrobiłam- powiedziałaś. Oszołomiony spojrzałem na ekran, mrużąc oczy, i patrzyłem, aż zrobiło mi się niedobrze i musiałem odwrócić wzrok.” Str.13 „To były trzy spalone ciała, leżące jedno obok drugiego.” Str.36

Raphaël doznaje szoku. Jak każdy z nas w takiej sytuacji, nie myśli logicznie. Nie chce słuchać wyjaśnień i ucieka oszołomiony. Kiedy po dwóch godzinach zaczyna myśleć trzeźwo i wraca, aby porozmawiać z Anną, nie może jej nigdzie znaleźć. Anna uciekła od niego. Główny bohater za wszelką cenę stara się odnaleźć ukochaną. Wraca więc do Paryża i wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Markiem Caradec, zaczyna szukać Anny.

„Obiekt miłości to zawsze tylko duch.” Str.263[1]

Jednak okazuje się to bardziej skomplikowane, niż by się na początku wydawało. Kobieta jego życia znika jak kamfora, a kiedy wspólnie z Markiem szukają informacji na jej temat, brną w jej mroczną przeszłość, odkrywając „trupa w szafie” i jednocześnie dowiadują się, że Anna została porwana po powrocie do Paryża. Mark jest byłym agentem służb specjalnych, ale nawet jemu nie łatwo jest odnaleźć kobietę. Odkrywa jednak jej tajemnicę i co wiąże ją ze zmarłą Claire Carlyle.

„Wszyscy coś ukrywamy, prawda?” Str. 40

Od tego momentu zaczyna się pościg z czasem. Mark na miejscu w Paryżu prowadzi dochodzenie, natomiast  Raphaël jedzie do Brooklynu- rodzinnego miasta Claire.

„Prawda zawsze ma korzenie w ziemi dzieciństwa.” Str.241

Prowadzone przez nich śledztwo jest jak otwieranie puszki Pandory. Dawno pogrzebana przeszłość Anny Becker w końcu ujrzy światło dzienne. Niektórym ludziom jest to jednak bardzo nie na rękę.

„Prawda jest wspaniała w matematyce i chemii ale nie w życiu.” Str.64

 Czy uda się Raphaëlowi odnaleźć ukochaną? Jaki sekret skrywała Anna? I dlaczego obwinia się o straszą zbrodnię?

Akcja powieści ma miejsce częściowo w Paryżu, a częściowo przenosi nas do tytułowego Brooklynu. Narracja jest pierwszoosobowa z punku widzenia różnych bohaterów powieści. Po kolei odkrywamy przeszłość Anny Becker i Claire Carlyle. Z każdą stroną historia staje się coraz bardziej zawiła i mroczna a niektóre tropy całkowicie fałszywe. Na szczęście głównemu bohaterowi pomaga przyjaciel Mark, który odnawia dawne kontakty i tym samym bardzo pomaga Raphaëlowi w śledztwie.

Autor wprowadza nas w gąszcz wydarzeń z przeszłości młodej kobiety, kolejne ciała i kolejni podejrzani, nic nie jest tak oczywiste jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Książka bardzo mnie wciągnęła, a prowadzone dochodzenie było jak dla mnie strzałem w dziesiątkę. Dlatego, jeśli lubicie dreszczyk emocji i wcielać się w detektywa, aby poszlaka za poszlaką dochodzić prawdy to polecam wam serdecznie „Dziewczynę z Brooklynu”.


[1] Paul Valéry

Dziękuję za poświęcony czas i jeśli spodobała Ci się moja recenzja będzie mi miło jeśli polubisz mój wpis lub skomentujesz 🙂

Poniżej zostawiam również link do mojego Facebooka: https://www.facebook.com/Ukochane-Ksi%C4%85%C5%BCki-406478066396124/?view_public_for=406478066396124

Tytuł:"Dziewzyna z Brooklynu"
Autor: Guillaume Musso 
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Joanna Prądzyńska
Rok i miejsce: Toruń 2017 
Stron: 361

1 myśl w temacie “„Dziewczyna z Brooklynu” – Guillaume Musso – Recenzja”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s