Uncategorized

Podsumowanie czytelnicze stycznia 2020

Od początku roku założyłam sobie ambitny plan i podjęłam wyzwanie przeczytania 52 książek do końca roku. Styczeń okazał się dla mnie łaskawy i pomimo masy obowiązków i pracy udało mi się wygospodarować czas na przyjemność w postaci czytania. Udało mi się również zrealizować swoje założenie czytelnicze na styczeń, więc jestem z siebie dumna. Przeczytałam cztery książki a każda z nich przeniosła mnie w inny świat czasem wspaniały, czasem przytłaczający a innym razem podnoszący na duchu.

Pierwszą książką po którą sięgnęłam w nowym roku była książka Katarzyny Michalik-Jaworskiej – „Blizny”, która zelektryzowała mnie tematem przewodnim oraz sposobem jego uchwycenia. Zdecydowanie muszę częściej sięgać po Polską literaturę, gdyż ta książka bardzo miło mnie zaskoczyła.

Akcja powieści zaczyna się  5 maja 1968 roku, kiedy to gówna postać i narratorka wydarzeń w książce Mira przychodzi na świat. Poziom narracji zmienia się wraz z rozwojem Miry. Na początku widzimy świat oczyma 5 letniej przestraszonej dziewczynki, która nie rozumie za wiele z tego co się dokładnie dzieje wokół niej, a na pewno nie rozumie postępowania i wyborów własnej matki. Następnie przechodzimy wraz z nią przez piekło mieszkania z ojczymem i moment porzucenia przez Annę u dziadków. W ostatnim etapie Mira  już jako matka i żona pokazuje nam świat ze swojej perspektywy dorosłej kobiety z bagażem złych wspomnień i nieumiejętnością radzenia sobie w teraźniejszości..

Na całą recenzję zapraszam tutaj: https://ukochaneksiazki.com/2020/01/14/blizny-katarzyna-michalik-jaworska-recenzja/

Druga powieść jaka wpadła w moje ręce to „Cząstka Ciebie i mnie” – Vanessy Greene. Książka zabiera nas w świat stwardnienia rozsianego i zmiany nie tylko stylu życia ale i myślenia u młodej bohaterki, której świat wywraca się do góry nogami.

Książkę bardzo lekko i przyjemnie się czytało. Napisana jest prostym i przychylnym jeżykiem dla czytelnika w trzecio osobowej narracji. Nie do końca rozumiem wybory jednej z głównych bohaterek Isli kiedy dowiaduje się o chorobie, przypisuję to jednak stresowi i szokowi jaki przezywa w pierwszych tygodniach po diagnozie. Książka podbudowuje czytelnika, ukazuje że nawet w beznadziejnej sytuacji. nie powinniśmy rezygnować ze swoich marzeń tylko działać i cieszyć nawet z najmniejszych rzeczy, które nas otaczają. Robić rzeczy, które nadal możemy robić i szukać wsparcia, nie odtrącać od siebie tych, którzy chcą nam zaoferować swoja pomocną dłoń. Pozwala też zrozumieć mechanikę choroby jaką jest stwardnienie rozsiane i ukazuje, że pomimo diagnozy i dolegliwości jakie ta choroba niesie ze sobą, można z nią żyć, trzeba tylko znaleźć swój sposób na pogodzenie się z nią i zrozumienie jej mechanizmów.

Na całą recenzję zapraszam tutaj: https://ukochaneksiazki.com/2020/01/20/czastka-ciebie-i-mnie-vanessa-greene-recenzja/

Trzecią z kolei była książka związana z obchodami 75 rocznicy Wyzwolenia Auschwitz, które miały miejsce 27 stycznia. Książek o tematyce obozowej powstaje coraz więcej i bardzo dobrze, dopóki autor przedstawia nam prawdziwe oblicze tragedii i wspomnienia tych, którzy albo przetrwali albo na zawsze pozostali w murach Auschwitz. Nie potrafię jednak zrozumieć autorów którzy tak poważną tematykę przekształcają w powieści spopularyzowane, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością ludzi przebywających w tym lub innym obozie koncentracyjnym. Dlatego aby jeszcze bardziej poznać historię tragicznych wydarzeń sięgnęłam po „Kołysankę z Auschwitz” autorstwa Mario Escobar.

Historia przedstawiona w książce opowiada o harcie ducha i próbie przywrócenia małej iskierki nadziei dla dzieci w obozie kiedy Helene przystaje na propozycję doktora Menele aby poprowadziła przedszkole.  Ma ono na celu tuszować okrutny interes doktora w tym aby dzieci były w dobrej kondycji. Lecz ze względu na lepsze warunki dla dzieci i dodatkowe racje żywieniowe Helene podejmuje się utworzenia przedszkola w barakach numer 27 i 29

Na całą recenzję zapraszam tutaj:https://ukochaneksiazki.com/2020/01/27/kolysanka-z-auschwitz-mario-escobar-recenzja/

Czwartą i ostatnią pozycją była książka zgoła inna od poprzednich, bo dedykowana dla najmłodszych i nie tylko jak się okazuje. „Drzewo życzeń” Katherine Applegate to książka, którą nie jeden dorosły powinien przyswoić i kierować się wartościami jakie zostały tam przedstawione. Duży plus dla autorki za temat tolerancji i wykluczenia jaki obejmuje jej powieść. Od najmłodszych powinniśmy według mnie zaszczepiać w naszych pociechach temat tolerancji akceptacji czy inności. Tłumaczyć, że to nie jest nic złego jeśli ktoś inaczej wygląda, ma inny odcień skóry czy pochodzi z odległego nam kraju.

Narracja książki jest pierwszoosobowa, a narratorem jest nasz wspaniały dąb czerwony. Narracja z jego perspektywy ukazuje, że tylko słuchając można dowiedzieć się mnóstwa rzeczy o otaczającym nas świecie, czy to ludzi czy zwierząt. Do tego nie brakuje tu wysmakowanego humoru który autorka przemyca nam w dialogach. Przyjemność ale i dobrą lekcję tolerancji dostaną nie tylko najmłodsi lecz i rodzice podczas czytania.

Na całą recenzję zapraszam tutaj: https://ukochaneksiazki.com/2020/02/01/drzewo-zyczen-katherine-applegate-recenzja/

1/52 „Blizny” – Katarzyna Michalik-Jaworska 8/10
2/52 „Cząstka Ciebie i mnie” – Vanessa Greene 6/10
3/52 „Kołysanka z Auschwitz” – Mario Escobar 8/10
4/52 „Drzewo życzeń” – Katherine Applegate 8/10
Ilość przeczytanych stron łącznie: 867

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s