„Zielona mila” Stephen King – Recenzja

20180813_134834~2„Zielona mila” Stephen King, wyd. Albatros, tłum. Andrzej Szulc, 2010r., Poznań, str 415.

„Zielona mila” Stephena Kinga to klasyka jeśli chodzi o film, który został po raz pierwszy zekranizowany 1999r., a w rolę głównego bohatera wcielił się Tom Hanks. Czy jest osoba, która nie obejrzała choć by raz tego filmu? Kunszt Stephena Kinga po raz kolejny został uznany, doceniony i w rewelacyjny sposób zekranizowany.  Nie zdarza mi się po obejrzeniu filmu sięgać po wersję papierową, ale zaciekawiona zrobiłam wyjątek. Nurtowało mnie pytanie, czy książka zawiera więcej szczegółów dotyczących historii więźniów osadzonych w Cold Mountain? Ciekawość została zaspokojona jako że jestem po lekturze, i chciała bym z wami podzielić się moją subiektywną oceną.

Książka pt. „Zielona mila” została po raz pierwszy opublikowana w Polsce  1996r., wcześniej wydawana była co tydzień w 6 tomach. Jak już wyżej wspomniałam w 1999r. powieść ta została zekranizowana.

Akcja książki toczy się w latach 30 w Stanach Zjednoczonych, w jednym z więzień o nazwie Cold Mountain. Powieść przedstawia wspomnienia byłego dowódcy bloku E Paula Edgecombe, gdzie odbywały się kary śmierci. W 1932r. do grona więźniów oczekujących na karę śmierci dołączył John Coffey. John był postawnym, dobrze zbudowanym, czarnoskórym olbrzymem ale pomimo jego wyglądu sposób w jaki się wyrażał oraz jak się zachowywał, dawał poczucie iż ten człowiek nie był zdolny do morderstwa i gwałtu dwóch małych dziewczynek, za które został skazany na starą iskrówkę. John Coffey to mężczyzna, który wydaje się lekko upośledzony,  jak by zatrzymał się w rozwoju, w wieku kilkuletniego chłopca. Do tego wszystkiego, co w tamtych czasach nie było niczym bardzo dziwnym, jest analfabetą, który tylko wie jak piszę się jego nazwisko. Jego postać i ciągle sprawiające wrażenie załzawionych oczy sprawiają iż się rozczulam i nie chcę wierzyć w jego winę.

Wraz z Johnem na Bloku E przebywają również inni więźniowie: Arlen Bitterbuck- przedstawiciel starszyzny rezerwatu Washita, skazany za zabójstwo mężczyzny po pijaku, Eduard Delacroix zwany Delem który wraz z myszą zwaną „Dzwoneczkiem” oczekiwał na egzekucję za gwałt i śmierć siedmiorga ludzi, oraz William Wharton 19-letni, szalony zabójca z wytatuowanym na przedramieniu napisem Billy Kid. Ich historie nie zostały pominięte we wspomnieniach Paula i dopełniają całości ukazanej rzeczywistości pracy i życia więziennego na bloku E.

„Każdego z nas czeka śmierć, bez wyjątku, ale Boże… czasem Zielona Mila wydaje się taka długa”.

Strażnicy pracujący w stanowym więzieniu wraz z Paulem to:  Brutas Howell (Brutal), Deane Stanton oraz Harry Terwilliger, starają się nie narażać więźniów na dodatkowy stres z powodu przyszłości jaka ich czeka. Nie jest to jednak takie proste, kiedy do strażników dołącza Percy Wetmore, który zatrudniony został tylko dzięki protekcji wpływowych członków rodziny. Jest głupi i bezczelny, a w dodatku nieustannie szantażuje swoich współpracowników zwolnieniem. Cechuje go przede wszystkim pycha, agresja, głupota, chęć górowania nad innymi oraz brak przestrzegania zasad, które mogą przysporzyć mu sporo problemów. Lecz Percy lekceważy wszelkie normy uważając się za kogoś bardzo ważnego i nie bacząc na przyszły los osadzonych robi wszystko, aby ich upodlić, czy też zrobić im krzywdę. Bo, przecież na nią zasługują, za to co zrobili prawda? Dla niego nie jest wystarczające, iż zostali skazani na karę śmierci i w niedalekiej przyszłości skończą swój żywot na krześle elektrycznym zwanym „Starą iskrówką”. Percy wykazuje zachowania prześladowcze i sadystyczne. Ból jaki sprawia osadzonym oraz świadomość władzy nad tymi, którzy są za kratami sprawia mu przyjemność, w ten sposób podbudowuje swoje i tak wybujałe, przerośnięte ego.

Od samego początku kiedy John przekroczył próg więziennej celi Paul jest zainteresowany jego sprawą, na tyle iż nie wystarczą mu informację z akt skazanego. Zaczyna własne śledztwo i przesłuchania, tak jak by nie mógł uwierzyć, że olbrzym mierzący 6 stóp i osiem cali (207cm) nie był zdolny do tak okrutnej zbrodni. Gdzie zaprowadzi go jego intuicja i czy odkryje prawdę? Czy John zasiądzie na starej iskrówce? Dlaczego wydarzenia roku 1932 tak bardzo zapadły Paulowi Edgecombe w pamięci, że na starość postanowił je spisać i jaki one miały wpływ na jego życie? Te wszystkie odpowiedzi znajdziecie w książce, która przedstawia cudowną historię, okrytą tajemnicą, którą skrywa skrzętnie John Coffey.

Niepowtarzalna, niezwykła historia która ukazuje życie na bloku śmierci. Pomimo, iż znałam tą historię wcześniej jak już pisałam z filmu „Zielona Mila” to czytając książkę czułam jakbym na nowo poznawała tą historię. I to było wspaniałe doświadczenie. Książka zaspokoiła nie tylko mój apetyt czytelniczy ale i ciekawości. Styl książki w postaci dziennika ze wspomnieniami roku 1932, który przeplata się z równoległymi wydarzeniami jest nie powtarzalny i tego na przykład w filmie mi zabrakło. Dlatego zmieniam zdanie i uważam, że czasem warto zrobić wyjątek i jeśli nawet jako pierwszą obejrzeliśmy ekranizację, to warto sięgnąć również po książkę. Polecam serdecznie.

Dziękuję za poświęcony czas i jeśli podobała Ci się moja recenzja to zapraszam do śledzenia mojego Bloga i komentowania.

Pozdrawiam.

10 uwag do wpisu “„Zielona mila” Stephen King – Recenzja

      • Pierwsza książką jaką przeczytałam Stephana Kinga jest Martwa Strefa. I przyznam, że bardzo mi się podobała, chociaż kwalifikuje się do fantastycznych, a ja nie jestem do końca zwolenniczką tego typu książek, chociaż zdarzają się wyjątki, takie jak ta. 😄

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s