„We dwoje” Nicholas Sparks – Recenzja

29692942_1844289442247914_1932592595_o„We dwoje” Nicholas Sparks, wyd. Albatros, tłum. Anna Dobrzańska, 2016 r., Poznań, str.543.

Nicholas Sparks, to jeden z moich ulubionych pisarzy, może dla tego, że to od jego powieści zaczęła się cała moja przygoda z czytaniem na potęgę, a może po prostu, to te książki, które sprawiają, że nigdy nie mam dość i chcę więcej i więcej jego powieści. Ten autor sprawia, że zawsze podczas czytania jego twórczości uronię nie jedną, ale morze łez. Akcji jego powieści nie da się od tak przewidzieć, a bohaterowie są dokładnie scharakteryzowani. Bardzo szybko wciąga cię w świat świetnie przedstawionych bohaterów, a historie, które opisuje nie zawsze są romantyczne, ale dają dużo do myślenia, zawsze dostarczają morał i ukazują, co tak naprawdę liczy się w naszym codziennym życiu. Jego kunszt pisarski widzimy nie tylko w rankingach, ale i w nakładzie przekraczającym 85 milionów egzemplarzy książek, które ukazały się w ponad 50 językach. „List w Butelce”, „Szkoła uczuć”, „Pamiętnik”, „I wciąż ją kocham”, „Ostatnia piosenka” czy „Noce w Rodanthe”, te wszystkie tytuły i wiele innych to adaptacje filmowe powieści Nicholasa Sparksa, co dodatkowo ukazuje jak świetne są jego książki i rozkochuje w sobie kolejnych fanów nie tylko książek, ale i również ich ekranizacji.

„We dwoje” – to kolejna zniewalająca powieść Nicholasa Spraksa, która zaskakuje i wyciska morze łez. Dostałam ją od męża, ale ponieważ uwielbiam delektować się powieściami tego autora, to jak mówi słynne powiedzenie „Najlepsze zostawia się na koniec”.

Russel Green to około 33 letni główny bohater i zarazem narrator powieści. Przedstawia on historię swoją, swojej rodziny i najbliższych. Każdy rozdział jest poprzedzony wspomnieniami z jego przeszłości, co sprawia, to iż czytelnik coraz bardziej i dokładniej poznaje Russela i łączące go relacje z pozostałymi bohaterami. Wiedzie on z pozoru sielankowe życie u boku swojej ukochanej pięknej żony Vivian i ich córeczki London, ale w głębi duszy czuje, że coś jest nie tak w jego relacji z bliskimi. Jako głowa rodziny stara się zapewnić wszystko, co tylko zamarzy sobie, lub jak by, lepiej to ująć „wymagać będzie” od niego jego żona czy córeczka. Omijają go ważne momenty w życiu jego córki, kiedy to zapracowany całe dnie spędza w agencji reklamowej, a wracając późno nie może za wiele czasu spędzić z London. Kierowany dobrem rodziny Russ postanawia uwolnić się od wiecznie niezadowolonego z niego szefa i otwiera własną firmę reklamową. Vivian, nie tylko nie staje po jego stronie, gdyż ciągle martwi się czy będzie starczać na, jak to ona nazywa „sprawunki”, lecz również nie wspiera męża i nie podnosi na duchu gdy jego firma nie odnosi na początku żadnych sukcesów, skupia się wyłącznie na sobie i swojej karierze, nie liczy się ze zdaniem męża albo najzwyczajniej w świecie nie pyta go o zadnie. Chociaż Vivian poszła do pracy bo chciała, to ciągle twierdzi, iż była zmuszona do tego kroku kiedy Russ rzucił pracę w agencji i otworzył własną firmę.

Vivian – tę bohaterkę, można naprawdę znienawidzić jest momentami zimna i wyrachowana, pomimo, że ciągle zasłania się dobrem córki widać, że nie myśli o niej tak naprawdę, nie przejmuje się tym, na co naraża córkę przez podejmowane przez „siebie” decyzje, a do tego jest wiecznie ze wszystkiego niezadowolona, ciężko ją w rzeczywistości zadowolić. I sprostać jej wymaganiom. Widzi wyłącznie błędy Russela w wychowywaniu London, natomiast Russel we wszystkim słucha się żony, wierzy nawet, iż źle sprawuje opiekę nad dzieckiem, i nie wie co dla niej najlepsze.

Ich małżeństwo przechodzi poważny kryzys ale czy jest on tylko chwilowy? Czy dla dobra London dojdą do porozumienia? Czy przetrwa miłość do żony i córki?

Powieść ukazuje przede wszystkim relacje jakie się tworzą między głównym bohaterem a jego córeczką London, z początku zagubiony uczy się bycia odpowiedzialnym ojcem a to wszytsko dzieje się kiedy nagle musi zacząć się opiekować London, ponieważ jego żona Vivian postanawia wrócić niespodziewanie do pracy. Russ uczy się opieki nad córeczką i buduje jej w niej poczucie miłości i bezpieczeństwa, podczas gdy Vivian, chcąc nie chcąc oddala się od London. Piękna powieść ukazująca rolę rodzica w życiu pięciolatki ale też historia wielkiej ojcowskiej miłości.

Pomimo wyzwań jakie stawia na drodze Russela życie, jest prawdziwym szczęściarzem, ponieważ otrzymuje niebywałą siłę i wsparcie od swojej siostry Marge, jest ona nie tylko jego starszą siostrą, która uwielbia się z nim droczyć i mu dokuczać (jak to starsze siostry mają w nawyku), ale przede wszystkim jest jego najlepszą przyjaciółką, powierniczką. Więź jaka ich łączy jest nierozerwalna. Marge jest jedną z ważniejszych postaci w życiu Russela poza London, Vivian i osoby, która na dobre odmieni jego życie.

Rozpłynęłam się po przeczytaniu „We dwoje”, ale czuję też niedosyt, bo chciała bym poznać dalsze losy bohaterów, więcej i więcej prosiły moje oczy i serce, kiedy patrzyły na ostatnią stronę. Książka, bez reszty mnie pochłonęła a to dlatego, że dostarcza czytelnikowi niezapomnianych emocji, a fakt że czytelnik poznał tak dokładnie bohaterów sprawia, że czuje się częścią tej powieści, i przeżywa wzloty i upadki razem z nimi. Bardzo podoba mi się sposób w jaki prowadzona jest narracja, za to naprawdę duży plus. Nie będziecie się nudzić, akcja dzieje się bez przerwy, zabawne dialogi między Russelem a jego siostrą sprawiają, że niejednokrotnie na waszej twarzy zagości uśmiech, a może i was dopadną wspomnienia wspaniałych czasów dzieciństwa? Lub wspomnień związanych z waszymi dziećmi? Naprawdę warto sięgnąć po powieść „We dwoje”, ale zachęcam również do zapoznania się z całą twórczością autora.

Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie recenzji i zapraszam oczywiście do dzielenia się swoimi odczuciami na temat książki w komentarzach.

Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru. 🙂

3 uwagi do wpisu “„We dwoje” Nicholas Sparks – Recenzja

  1. Witaj;) uwielbiam ksiazki Pana Sparksa i mam prawie wszystkie 😉 We dwoje to ostatnia ktora przeczytalam;) Wzruszył mnie watek smierci siostry Russela prawie sie poplakalam no i milosc do dziecka pieknie opisana ciepla. Kolejna swietna powiesc 😉

    Polubienie

  2. Także czytałam tą powieść. Zgadzam się z tym, że jest to powieść przepełniona wieloma emocjami, przedstawiona z perspektywy dorosłego mężczyzny, który uczy się życia od nowa, doznaje nowych uczuć, przeżyć. Musi poradzić sobie z nową sytuacją, a co najważniejsze musi pogodzić wszystkie problemy z opieką nad córką i zwrócić uwagę na jej uczucia. Dojrzała mądra a przede wszystkim rzeczywista historia ukazująca problemy często występujące w życiu wielu ludzi. 😊

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s