Recenzja „Był sobie pies” W. Bruce Cameron

28208136_1804405192903006_1266796971_o„Był sobie pies”, W. Bruce Cameron, wyd. Kobiece, tłum.Edyta Świerczyńska, 2017 r. Białystok, wyd. I, str. 391.

Dziś o jednej z tych książek do których czytania polecam zestaw chusteczek 🙂

 „Był sobie pies”

Co mnie skusiło do zakupu książki? 🙂 Chyba, to była zapowiedź filmu, którą zobaczyłam w telewizji, a ponieważ jeśli tylko usłyszę słowa na podstawie powieści, to pierwszą zawsze po prostu muszę przeczytać książkę, zanim obejrzę film. Więc zostałam szczęśliwą posiadaczką powieści „Był sobie pies”. Od samego początku przeczuwałam, że będzie to wzruszająca powieść, ale to, ile przez nią wylałam łez, totalnie mnie zaskoczyło. Moja wrażliwość na pewno jest zwiększona, ponieważ sama jestem szczęśliwą posiadaczką kochającego mnie psa. Pies to nie dodatek naszego życia lub rozrywka, a nie daj boże zabawka. To przede wszystkim wspaniały towarzysz, najlepszy przyjaciel i członek rodziny. Pomyślicie że przesadzam z tym członkiem rodziny, ale moje zdanie jest takie że w momencie gdy zabieramy go od matki, automatycznie dla niego to my stajemy się jego rodziną, jego stadem. Pies to najwspanialsza chyba istota na ziemi jaką mogliśmy zostać obdarowani. Moje dzieciństwo było wypełnione psami, które bardzo dużo mnie nauczyły, i nie mówię tu tylko o odpowiedzialności za kogoś innego, ale przede wszystkim nauczyły mnie bezgranicznej miłości, zaufania i wierności ponieważ „Ostatecznym zadaniem psa jest być przy nich, trwać u ich boku bez względu na wszystko, nieważne, jak potoczy się ich życie.” Str. 390

Powieść zawiera kilka opowieści w jednej książce, które łączy główny bohater i narrator w jednym Pies- Tobby, Bailey, Ellie i Koleżka.

Ukazuje jakie funkcje może odgrywać pies w naszym życiu: być przyjacielem, partnerem w pracy, sposobem zarobku lub po prostu zbędną istotą. Świat jest ukazany w zabawny sposób z poziomu świadomości naszego bohatera:

„Klacz, której na imię było Błyskawica, stała wewnątrz ogrodzenia i całymi dniami skubała trawę, choć ani razu nie widziałem, żeby ją zwymiotowała. Bobki, które zostawiała w obejściu, pachniały całkiem ładnie, ale w smaku okazały się suche i mdłe, więc zjadłem ich tylko parę.” Str. 104

„Siedzieli na kanapie z twarzami przysuniętymi naprawdę blisko siebie, serca biły im mocno, a ja wyczuwałem od nich ten właśnie niepokój pomieszany z podekscytowaniem. … Nie do końca wiedząc, co się dzieje, wskoczyłem na kanapę i wcisnąłem nos między ich twarze, na co oni wybuchnęli śmiechem.” Str. 160-161

Nasz główny bohater przechodzi przez różne role odgrywane przez czworonoga w życiu ludzkim i ukazuje że to sens psiego życia:

„Byłem psem, którego jedynym sensem życia było towarzyszenie i służba ludziom. Teraz, odcięty od nich, czułem się, jakbym dryfował po nieznanych wodach.”  Str.338

Pokazany zabawny Stosunek psa do kota jest prawdziwym odzwierciedleniem rzeczywistości.

„…zwróciło uwagę Stelli, która wskoczyła na stół i zaczęła się po nim przechadzać tanecznym krokiem. Zły kotek! Ale Maya w ogóle nie skomentowała tego zachowania, prawdopodobnie dlatego, że uważała koty za bezużyteczne zwierzęta, które w ogóle nie nadają się do tresury.” Str. 257

„Tajemniczego czarnego kocura już dawno tam nie było- nie wyczuwałem nawet odrobiny jego zapachu, więc trochę mnie to rozczarowało. Był jedynym kotem, którego lubiłem.” Str. 372

Książka w pełni skradła moje serce, pełna śmiesznych opisów sytuacji z życia psa, przezabawna opowieść, która dosłownie cię porywa. Polecam ją każdemu kto lubi prawdziwe historie i jest miłośnikiem wylewania łez podczas czytania. Książkę bardzo łatwo się czyta, nie wiesz kiedy, a tu już prawie koniec. To fantastyczna opowieść o psim bohaterze który przeżywa swoje długie życie…

Dziękuję za poświęcony czas i zapraszam do śledzenia mojego bloga. Zostawcie komentarz jak wam się podoba recenzja 😉

Jedna uwaga do wpisu “Recenzja „Był sobie pies” W. Bruce Cameron

  1. Pingback: Podsumowanie lutego | Ukochane książki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s